10 months in the USA
"The key to happiness is having dreams.
The key to success is making your dreams come true."

:)


Link 23.01.2011 :: 04:57 Komentuj (19)
Po pierwsze- PRZEPRASZAM! Obiecałam, że napiszę wcześniej, ale to nie moja wina, że dodawanie zdjęć przez ostatnie pare dni trwa wieki. Nie mam pojęcia czemu, w każdym razie, napisanie tej notki z pododawaniem zdjęć zajęło mi dziś prawie 3 godziny... normalnie nie mam tyle czasu na siedzenie przy blogu, więc niestety musiałam sobie odpuścić...

No więc, zaczynając od zeszłego weekendu. W sobotę, organizowaliśmy tak zwane ''snow party'' na górce należaćej do moich host dziadków. Jeździliśmy na skuterach śnieżnych, zjeżdżaliśmy na sankach, rozpaliliśmy ognisko i ogółem mówiąc byliśmy cali w śniegu. 

Ja i Misa:


Ja i G:


Misa, G i ja:


Misa, G i ja:


Aniołki:



Tutaj zjeżdżam na brzuchu... moja twarz była zamarznięta od śniegu... :


We wtorek podczas drama class mieliśmy tak zwane ''tea party''. Musieliśmy się przebrać w stare stroje, mówić z angielskim akcentem i ogólnie świetnie się bawiliśmy! 





W poniedziałek był ''dzień prezydenta'', większość szkół miała dzień wolny, ale u nas, zamiast poniedziałku dyrektor postanowił, że piątek będzie wolny od zajęć. 
Tak też w czwartek zostałam na noc u Sam w domu. 

Tutaj Sam podczas jednego z niepochamowanych ataków śmiechu:


Ja i Wesley:


W piątek rano ja, Sam, Sofi i moja host mama udałyśmy się do Albertville Outlets, czyli na zakupy. 
Po zakupach o 18.00 wrestlerzy z Maple Lake walczyli z przeciwną szkołą, więc musiałam iść na spotkanie i dopingować ich z dziewczynami! 




Po tym, Terri miała swój mecz hokeja o 22.45 w Buffalo, więc udaliśmy się na lodowisko.

Terri po lewej, grająca z numerem 4. :




Natomiast dziś rano pojechaliśmy do Minnepolis, na lodowisko, a właściwie zamarzniętą rzekę, spotkać się z Joann- moją koordynatorką oraz jej innymi exchange students.
Hahah, całkiem dobrze idzie mi jazda na łyżwach! Nawet się nie spodziewałam że aż tak... :)











W poniedziałek zaczynam nowy semestr. Zmienił mi się w związku z tym plan lekcji.
Zdecydowałam się na:

1.Mystery & Suspense -czyli rozwiązywanie zagadek kryminalnych
2.US History
3.English
4.Choir-tak jak  w poprzednim semestrze
5.Academic prep-przygotowanie do zajęć/rozwiązywanie prac domowych
6.World Geography- geografia świata
7.Foods- gotowanie

Jeśli chodzi o zajęcia pozalekcyjne, to oprócz cheerleading'u doszło mi śpiewanie. Moja nauczycielka chóru zdecydowała, że mam brać udział w Spring Solo Contest, więc przygotowuję obecnie piosenkę którą zaprezentuję na konkursie stanowym pod koniec marca... trochę mnie to stresuje, ale miejmy nadzieję, że będzie dobrze.

Na razie tyle, pozdrawiam!!! :)